Leszek Czarnecki: Milioner i wizjoner

Leszek Czarnecki, miliarder, który w 2008 roku znalazł się na 446 miejscu listy najbogatszych ludzi świata magazynu ,,Forbes"  z majątkiem szacowanym na 2,6 miliarda złotych, nie jest jednym z tych sztywnych managerów, do których mogliśmy się przyzwyczaić.

Leszek Czarnecki: Milioner i wizjoner
Podobno już w liceum był najlepszym matematykiem w klasie. Nurkuje, po trudno dostępnych jaskiniach, uwielbia podróże i nawet miał w planach lot w kosmos. Analitycy giełdowi porównują go do Michała Sołowowa, który z upodobaniem bierze udział w rajdach samochodowych. W międzyczasie zarządza instytucjami finansowymi, choć mógłby już dawno przejść na emeryturę.
 
Podobnie, jak o Warrenie Buffecie, mówi się o nim, że jestem wizjonerem biznesu, geniuszem finansowym. W końcu, już w 1998 roku, został doceniony przez The Wall Street Journal. Ta prestiżowa gazeta, uplasowała Czarneckiego w pierwszej dziesiątce w rankingu najlepszych menedżerów Europy Środkowej.
 
Jeśli chodzi o początki, ukończył Wydział Inżynierii Sanitarnej na Politechnice Wrocławskiej, później obronił doktorat na Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu. Podczas studiów, w 1986 pracował w Przedsiębiorstwie Hydrotechniki i Inżynierii TAN, zajmującym się robotami podwodnymi (to może właśnie tam zrodziła się jego pasja do nurkowania...) a wkrótce stał się w nim głównym udziałowcem.
 
Po transformacji ustrojowej gdy opadła Żelazna Kurtyna, a w Polsce zaczął się kapitalizm, założył w 1991 Europejski Fundusz Leasingowy. Początki były jednak bardzo ciężkie, bo Polsce termin "leasing" brzmiał obco i egzotycznie, zwłaszcza na przedmieściach Głogowa, gdzie mieściła się pierwszy oddział firmy.
 
Sam Czarnecki wspomniał, że przez pierwsze trzy miesiące działalności do firmy nie zgłosił się żaden klient. Decyzja była odważna. Zamknięcie biura i przeniesie go do Warszawy. To był świetny strzał. Dzięki skutecznemu i konsekwentnemu zarządzaniu, przez wiele lat, rozwój EFL był nadzwyczajny.
Firmę tę, jednak sprzedał bankowi rédit Agricole za 900 mln zł w 2001, obejmując jednocześnie 25% udziałów nowo tworzonej spółki Crédit Agricole Polska. Dwa lata później odsprzedał te udziały Francuzom, gdyż współpraca z nimi przestała Czarneckiemu odpowiadać.
 
Już miesiąc później powstał Getin Holding SA, który na przestrzeni kolejnych lat stał się międzynarodową grupą finansową.
 
Teoretycznie Leszek Czarnecki stracił w ciągu roku połowę swojego majątku. Wycena jego udziałów w Getin Holding, Noble Banku i LC Corp SA spadła bowiem od wydanej w 2008 roku  listy 100 najbogatszych Polaków „Wprost"  o 3,15 mld zł.
 
Sam Czarnecki podchodzi do tego jednak z dystansem. - Nie sprzedałem ani jednej akcji, więc nic nie straciłem – tłumaczy.
 
Rzeczywiście, straty te są wyłącznie wirtualne. Imperium Czarneckiego radzi sobie, nienajgorzej. Getin Holding, który łączy w sobie takie byty jak Geting Bank, DomBank czy Open Finanse, osiągają najlepsze wyniki ze wszystkich instytucji finansowych notowanych na GPW.
 
W 2008 r. konsorcjum odnotowało 683 mln zł zysku. Noble Bank świadczący usługi bankowości prywatnej zarobił kolejne 188 mln zł. Pod koniec 2008 r. Czarnecki utworzył Introbank, bank bez oddziałów, wyspecjalizowany w obsłudze małych i średnich firm oraz samorządów. W 2009 r. chce z kolei połączyć Getin Bank i Noble Bank. Ma nadzieje, że wkrótce nowa instytucja wejdzie do pierwszej piątki największych banków w Polsce. 
 
Jednak nie zawsze  w biznesie wszystko układa się po naszej myśli. Na przełomie  2005 i 2006 roku za 17,5 mln euro Czarnecki kupił w centrum Wrocławia Poltegor Centre, najwyższy w mieście wieżowiec zbudowany jeszcze pod koniec lat 70. Na miejscu wyburzonego Poltegoru zaplanował budowę Sky Tower jednego z największych i najpiękniejszych wieżowców w Polsce. Jednak z powodu kryzysu finanswego, ktory odcisnął silne piętno na branży deweloperskiej musiał wstrzymać realizację tego projektu.
 
Współpracownicy chwalą Czarneckiego, za sposób w jaki prowadzi interesy. Jest podobno bardzo wymagający i uparcie dąży do wyznaczonego wcześniej celu.Nawet osoby, nie pałające do niego sympatią, przyznają, że jest geniuszem biznesu i wizjonerem, który wyprzedza pomysłami innych.
 
Choć unika mediów, gdyż jak sam przyznaje, gdyby zgadzał się na każdy zaproponowany wywiad, nie miałby czasu na pracę, to ma jednak słabość do dziennikarek. Niegdyś związany z Martyną Wojciechowską (dziennikarka TVN, podróżniczka), aktualnie jest mężem innej popularnej dziennikarki Jolanty Pieńkowskiej
 
CIEKAWOSTKI*
 
Jest rekordzistą Polski i świata w nurkowaniu:
rekord Polski w głębokim nurkowaniu jaskiniowym - 193m w jakini Boesmansgat, RPA (2003)

-rekord świata w długości nurkowania w jaskiniach - 17 km w systemie jaskiń Dos Ojos na półwyspie Jukatan w Meksyku (2009) - poprawił swój wcześniejszy rekord który ustanowił w tym samym systemie jaskiń w 2005 (14km)
 



Logo_cblogSTREFA MIKROBLOGÓW CITYBIZNES.PL
Załóż blog - biznesowy, firmowy lub samorządowy. Wyraź swoją opinię, przestawiaj nowe produkty, promuj swoje miasto !
Najciekawsze teksty umieszczamy na stronie głównej!

CBlog - Ludzie Biznesu

Arkadiusz Pajda Arkadiusz

CBlog - Samorząd

CBlog - Firmowe

Redakcja Citybiznes Redakcja

CBlog - Produkty

City Biznes City
RSS  |  O nas  |  Redakcja  |  Patronat medialny  |  Nowości AGD i RTV
Copyright © 2012 - wykonanie: golianek.pl